Ikona użytkownika Rafał Zalesiński
Ikona kalendarza 25.08.2026

Mam kilka kredytów, zaległości i coraz trudniej mi to wszystko spłacać. Czy powinienem ogłosić upadłość konsumencką?

Takie pytanie coraz częściej pojawia się w rozmowach z osobami, które mają problemy finansowe. I moja odpowiedź zazwyczaj brzmi, że nie wiem.

Najpierw trzeba policzyć. Bo sam fakt posiadania kilku kredytów czy nawet zaległości nie oznacza jeszcze, że upadłość konsumencka jest najlepszym rozwiązaniem. Czasami bowiem problem zaczął się niewinnie. Ot jakaś rata kredytu, kolejna karta kredytowa, zakupy na raty. Albo „Kup teraz, zapłać później”. No i do tego rosnące koszty życia.

Potem przychodzi niestety jeden gorszy miesiąc, a później kolejny i zaczynamy przesuwać płatności. Jedną ratę zapłacimy później, a drugą pokryjemy z limitu. A kolejne zobowiązanie refinansujemy.

I nagle okazuje się, że znaczną część wynagrodzenia przeznaczamy już nie na życie, ale na obsługę wcześniejszych zobowiązań.

Wtedy nie zaczynałbym od pytania „Jak ogłosić upadłość?”, ale od kilku innych:

👉 Ile naprawdę wynosi całe zadłużenie?

👉 Ile miesięcznie kosztuje jego obsługa?

👉 Jakie są dochody i niezbędne koszty życia?

👉 Czy są już zaległości albo egzekucje komornicze?

👉 Czy jest majątek?

👉 Czy problemy są przejściowe, czy sytuacja raczej nie ma szans poprawić się w najbliższym czasie?

Dopiero kiedy mamy przed sobą cały obraz, można rozsądnie rozmawiać o rozwiązaniu. Czasami będzie nim ugoda z wierzycielem, a czasami zmiana harmonogramu spłat albo uporządkowanie kilku zobowiązań. A w trudniejszej sytuacji trzeba rozważyć bardziej zdecydowane działania.

A jeżeli człowiek rzeczywiście stał się niewypłacalny i nie ma realnej możliwości regulowania swoich wymagalnych zobowiązań, jednym z rozwiązań może być upadłość konsumencka. Ale nie od niej powinna zaczynać się rozmowa. Najpierw diagnoza, a potem decyzja.

To podejście jest mi szczególnie bliskie, bo w oddłużaniu nie chodzi przecież o to, żeby za wszelką cenę doprowadzić klienta do upadłości. Chodzi o to, żeby znaleźć rozwiązanie adekwatne do jego rzeczywistej sytuacji finansowej. I oczywiście im wcześniej zaczniemy analizować problem, tym zazwyczaj więcej mamy możliwości.

Nie warto czekać, aż o sytuacji finansowej zaczną decydować wyłącznie wezwania do zapłaty, windykacja i komornik.

Źródła: Biuro Informacji Kredytowej, dane o rynku kredytowym gospodarstw domowych, 2026; UOKiK, materiały dotyczące kredytu konsumenckiego i odroczonych płatności; Prawo upadłościowe.

#UpadłośćKonsumencka #Oddłużanie #Długi #FinanseOsobiste #Zadłużenie #Partnerium