Ikona użytkownika Rafał Zalesiński
Ikona kalendarza 24.08.2026

206 upadłości firm w pierwszym półroczu 2026 roku, a rok wcześniej było ich 207. Na pierwszy rzut oka można by więc powiedzieć, że właściwie bez zmian.

Tylko że jest druga liczba, która moim zdaniem mówi znacznie więcej.

Otóż łączne zadłużenie widoczne w KRD firm, które ogłosiły upadłość, wzrosło z 31,6 mln zł do 44,3 mln zł, czyli o około 40% r/r. Podobnie wygląda sytuacja w restrukturyzacjach. Liczba firm objętych postępowaniem i widocznych w KRD zmieniła się niewiele, ale wartość ich zaległości wzrosła o około 24%. I właśnie to daje do myślenia.

Problemem nie jest bowiem dziś tylko to, ile firm staje się niewypłacalnych. Ważne jest również to, jak duży problem finansowy zdąży narosnąć, zanim firma zacznie działać.

Pisałem już o tym wielokrotnie, że z mojego doświadczenia wynika, że problemy finansowe rzadko pojawiają się z dnia na dzień.
Najpierw są drobne sygnały.

📌 Klienci płacą coraz później.
📌 Coraz mocniej wykorzystujemy kredyt w rachunku.
📌 Zaczynamy przesuwać płatności dostawcom.
📌 Rolujemy kolejne zobowiązania.
📌 Pojawiają się zaległości wobec ZUS lub urzędu skarbowego.
📌 Firma pokazuje zysk, ale na koncie ciągle brakuje gotówki.
📌 Bank albo leasingodawca zaczyna zadawać więcej pytań.
📌 Dostawcy skracają terminy albo oczekują przedpłat.

Każdy z tych sygnałów osobno można jeszcze wytłumaczyć. Problem jednak zaczyna się wtedy, kiedy kilka z nich występuje jednocześnie i zaczynamy traktować je jako normalną sytuację. Co ciekawe, dane KRD pokazują też, że część późniejszych bankrutów była widoczna w rejestrze dużo wcześniej, a to ważna wskazówka.

Restrukturyzacja nie powinna więc zaczynać się dopiero wtedy, kiedy brakuje pieniędzy na wynagrodzenia, bank odmawia finansowania, a wierzyciele zaczynają wypowiadać umowy. Wtedy pole manewru jest już znacznie mniejsze.

Najlepszy moment na działanie jest wtedy, kiedy przedsiębiorca ma jeszcze czas, wybór i możliwość podejmowania decyzji. I nie zawsze pierwszym rozwiązaniem musi być formalna restrukturyzacja.

Czasami trzeba poprawić cash flow, uwolnić kapitał obrotowy, ograniczyć koszty, albo porozmawiać z bankiem lub wierzycielami.
Uczciwie też trzeba policzyć, które części biznesu naprawdę zarabiają, a które konsumują gotówkę. Restrukturyzacja jest dla mnie przede wszystkim procesem zarządczym. Dopiero później narzędziem prawnym.

Źródło: Krajowy Rejestr Długów, 21.07.2026 r., „Tyle samo niewypłacalnych firm, ale długi o jedną czwartą większe”.

#Restrukturyzacja #Finanse #PłynnośćFinansowa #Controlling #Zarządzanie #CashFlow #Partnerium